środa, 31 sierpnia 2011

my room, my mess, my problem- Iga

Dzisiaj, w sumie prawie już jutro, ale jeszcze chwilka dzisiaj. No, nieistotne. Dzisiaj zaczniemy bliższe przedstawienie się. Iga wpadła na pomysł, aby pokazać Wam jej królestwo. Tak też zrobimy.


Iga dużo czasu spędza w pokoju. I wcale się jej nie dziwie. Jest przytulny, klimatyczny i ma w sobie coś, co zachęca do zostania w nim na dłużej. Muszę Wam jeszcze powiedzieć, że chyba prawie za każdym razem, jak jestem u Igi- biurko i łóżko są w zupełnie innych miejscach. Sama, BARDZO CZĘSTO robi mini przemeblowania, szalona! :) 

To, co mi się podoba, to miliard bzdetów, pierdołek, wiszących na ścianach, na widocznej tablicy korkowej. Każda z tych rzeczy wbrew pozorom mówi coś o Idze! :)


Ooo, a tutaj kolejny widoczny plus pokoju Igi. Zawsze świeczki, które nadają klimat i sprawiają, że atmosfera jest przyjemniejsza! :) Poza tym niezawodny sprzęt grający iiiiiiii ogromna antyrama ze zdjęciami Igi i jej chłopaka, Marcina. Możecie wierzyć, albo nie- ale to jedna z moich 3 ulubionych par.


Ohhh, patrzcie kogo my tu mamy!!! SHOGUN, czwarty członek rodziny państwa E.

Nie wiem jak sądzicie Wy, ale ja, nizej podpisana- Marta, osobiscie uważam, że pokój Igi jest baaaaaardzo przyjemny i z chęcią bym w nim zamieszkała.

PS. Życzymy udanego rozpoczęcia roku! ;)

4 komentarze:

  1. bardzo fajny pokój, podoba mi się pomysł z tymi wydrukami. I mam taki sam telefon ;) pozdro dziewczyny

    OdpowiedzUsuń
  2. powodzenia w prowadzeniu bloga!
    super pokój :)

    pozdrawiam,
    Klaudia B.

    OdpowiedzUsuń
  3. kawiarka18: nie jest taki słodki na jakiego wygląda :>
    Klaudia B. dziękujemy!

    OdpowiedzUsuń