poniedziałek, 12 września 2011

dużo śmiechu, jeszcze więcej wina

Hej. Długo się nie odzywałyśmy. A Iga to już w ogóle o tym blogu chyba zapomniała!
Ja dzisiaj znów bez modowych spraw. Tylko na chwilkę dosłownie, tuż przed snem. Bo aż wstyd! Jak minął Wam weekend? Mój był bardzo przyjemny, trzeba przyznać. Szczególnie sobota. Wybraliśmy się licealną paczką do Mariusza. Generalnie impreza BARDZO NA TAK, nowi ludzie, nowe otoczenie. Muszę otaczać się takimi właśnie osobami. W tym towarzystwie nie da się myśleć o smutkach. Uśmiech nie schodził mi z twarzy. Zapewne przyczyniły się do tego 4butelki wina, które rozpracowałyśmy z dziewczynami ale to miało MINIMALNY wpływ : D Było na tyle fajnie, że ja- ogroooomny śpioch, z soboty na niedzielę nie zmrużyłam oka ani na chwilę. Nie chciałam aby coś mi umknęło. I słusznie! Dziewczyny poszły spać, a ja z hmm.. 6 chłopakami rozprawiałam o różnych różnistych sprawach. Polecam! Tak więc weekend bardzo na tak!

Ahh tak, a ja mam ciągle wolne. Jeszcze do 03.10 dokładnie. A później zaczyna się życie studenckie moi drodzy! Nie ukrywam, że się boję tego pierwszego roku na UG, ale dam radę! Bo kto, jak nie ja?
Odezwę się jutro i pokażę Wam mój dzisiejszy zakup, podobno must have jesienny- botki na koturnie!

dobranoc!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz