Páginas

niedziela, 18 września 2011

Skóra, w której żyję.



Czeeeeeść, tu trochę bardziej zakręcona Ja- Iga. Dopiero po weekendziei tygodniu mam chwilkę czasu dla Siebie i mogę tu coś nabazgrolić. Byłam wczoraj w kinie na ,,Skóra, w której żyję" Najnowszy film Pedro Almodóvara, który mnie szokuję. Po raz pierwszy w swojej karierze twórca "Wszystko o mojej matce" sięgnął po materiał literacki i przygotował scenariusz na podstawie powieści "Tarantula" Thierry'ego Jonqueta. Film opowiada o chirurgu plastycznym, który trzyma w zamknięciu w swoim mieszkaniu piękną Vere. Kim jest tajemnicza kobieta? Jakie stosunki łączą ją z lekarzem? Prawda okaże się bardziej szokująca niż najśmielsze przypuszczenia. Film  ma szansę stać się jednym z najbardziej szokujących filmów w dorobku Almodóvara. Zanim poszłam do kina słyszałam, że film może być ciężki do zrozumienia, jestem chora, więc mi się to nie widziało, ale byłam BARDZO pozytywnie zaskoczona. Film moim zdaniem jest godny polecenia naprawdę, mimo, że Ja i osoby towarzyszące byliśmy w stanie, w którym hm wszystko mogło Nam się mieszać bądź byśmy się skupiali na innych rzeczach wszyscy siedzieli spokojnie i z ciekawością oglądali i wszystkim tak samo się podobało a NAM ciężko dogodzić co do filmu oj ciężko. 
I coś na wieczór do słuchania w troche innym stylu niż Marty   


edit: Muszę się pochwalić Swoim nowym tatuażem, jest dość odwazny, ale coooo tam, raz się żyję i będę miło wspomniać okres w którym byłam przy obecnym chłopaku nawet gdy to się skończy bo On mi pokazał co to radość z życia ! 

This could be para-para-paradise...

Ojjjjj Iga, Iga!

Cześć i czołem, tutaj znów Marta. Iga się obija no, co mam Wam mówić. Miłością żyje dziewczyna! Bardzo mnie to cieszy, ale czasem mogłaby tu coś skubnąć, bo miała dodawać zdjęcia outfitów... ekhm...
Kilka dni temu obiecałam dodać zdjęcie moich nowych butów. Z kilkudniowym opóźnieniem- ale dodaję. Dodaję też zdjęcia tego, co upolowałam wczoraj na zakupach z mamą.


Botki na koturnie na okres jesienno- przejeściowy- No name

Super przyjemny w dotyku, w pięknym kolorze golf z dużym kominem- Reserved,
Sweterek zielony Cubus
Zwykła bluzka w pięknym kolorze- longsleeve C&A

Metka od sweterka z Cubusa. Strasznie się cieszyłam, jak zobaczyłam tą przecenę. Myślę, że całkiem fajnie trafiłam! :)
  
A tutaj- na zakończenie dnia dla najlepszej mamy na świecie!

Na stronie mojej uczelni opublikowano już plany zajęć na najbliższy semestr. Generaaaaaaalnie jestem bardzo zadowolona i zaczynam już lubić życie studenckie. Co drugą środę mam wolną i wszystkie piątki wolne! Jeszcze co prawda muszę wybrać zajęcia, na które będę chciała chodzić, więc muszę zaczerpnąć kilku informacji od aktualnych studentów.
A do Was jeszcze jedną sprawę: czy ktoś z Was słyszał jakieś opinie o policealnej szkole Cosinus, konkretnie o kierunku Organizacja reklamy? W czasie studiów chciałabym właśnie na weekendy zapisać się do Cosinusa, by dokształcać się w tej dziedzinie. Od kilku dni wertuję internet, wszelkie fora i szukam opinii. Czekam także na Wasze zdanie!
Przyjemnej niedzieli!

a to polecam od siebie:

poniedziałek, 12 września 2011

dużo śmiechu, jeszcze więcej wina

Hej. Długo się nie odzywałyśmy. A Iga to już w ogóle o tym blogu chyba zapomniała!
Ja dzisiaj znów bez modowych spraw. Tylko na chwilkę dosłownie, tuż przed snem. Bo aż wstyd! Jak minął Wam weekend? Mój był bardzo przyjemny, trzeba przyznać. Szczególnie sobota. Wybraliśmy się licealną paczką do Mariusza. Generalnie impreza BARDZO NA TAK, nowi ludzie, nowe otoczenie. Muszę otaczać się takimi właśnie osobami. W tym towarzystwie nie da się myśleć o smutkach. Uśmiech nie schodził mi z twarzy. Zapewne przyczyniły się do tego 4butelki wina, które rozpracowałyśmy z dziewczynami ale to miało MINIMALNY wpływ : D Było na tyle fajnie, że ja- ogroooomny śpioch, z soboty na niedzielę nie zmrużyłam oka ani na chwilę. Nie chciałam aby coś mi umknęło. I słusznie! Dziewczyny poszły spać, a ja z hmm.. 6 chłopakami rozprawiałam o różnych różnistych sprawach. Polecam! Tak więc weekend bardzo na tak!

Ahh tak, a ja mam ciągle wolne. Jeszcze do 03.10 dokładnie. A później zaczyna się życie studenckie moi drodzy! Nie ukrywam, że się boję tego pierwszego roku na UG, ale dam radę! Bo kto, jak nie ja?
Odezwę się jutro i pokażę Wam mój dzisiejszy zakup, podobno must have jesienny- botki na koturnie!

dobranoc!

środa, 7 września 2011

posiłek mistrzów

Hej! Przez ostatnie kilka dni nie miałam w ogóle czasu, by coś tu do Was napisać. Teraz mam dosłownie chwilkę, więc postanowiłam się odezwać. A o czym dziś? Dziś podzielę się z Wami odrobiną inspiracji. Inspiracji na temat mojego ulubionego posiłku. Dietetycy zgodnie sądzą, że to najważniejszy posiłek w ciągu dnia. Śniadanie. Od lekkiego i prostego do bardziej sycących i skomplikowanych.
Kiedyś usłyszałam, że śniadanie to posiłek mistrzów. I zgadzam się z tym. Uwielbiam leniwe poranki, uwielbiam robić śniadanie, szczególnie gdy mam na to dużo czasu rano. Chętnie przygotowuję posiłki dla całej rodziny. Lubię patrzeć na ich uśmiech, gdy podaję coś, co wygląda i pachnie tak pięknie, że aż szkoda jeść. Staram się urozmaicać ten pierwszy posiłek, jednak nie zawsze jest to możliwe. Jestem śpiochem i często lubię dłużej poleżeć w łóżku, więc na śniadanie zostaje mniej czasu.

A Wy? Co lubicie jeść na śniadanie? Przygotowujecie coś dla innych?

A teraz kilka inspiracji:
www.durszlak.pl












Śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia, który dostarcza naszemu organizmowi paliwa na resztę dnia. Nigdy o nim nie zapominajcie!

sobota, 3 września 2011

tattoo

Siemanko, Cześć, Witam! Tym razem piszę Ja- Iga, niestety nie jestem tak obcykana jak Marta w tym wszystkim, ale kiedyś w końcu trzeba zacząć. Tak sobie siedziałam i myślałam o czym mam napisać i stwierdziłam, że przedstawię Wam to co mnie jara, kręci, fascynuje itd, a mianowicie tatuaaaaaże. Sama posiadam póki co dwa, ale za kilka dni  ich liczba znowu się zmieni PLUS zaczęłam się zastanawiać czy nie pójść na kurs wykonywania tatuaży za rok może dwa, bo nie tylko podobają mi się na ciele już zrobione, ale uwielbiam patrzeć jak ktoś to robi, jak precyzyjnie stara się wykonać każdą kreskę, kropkę czy cokolwiek, jak tego dokonam to zapraszam wszystkie Panie na jakiś mały próbny tatuaż.. :)

Póki co zaprezentuje Wam Swoje, Swoich bliskich i zupełnie obcych ludzi.


 a oto moje dwa maleństwa i obydwa mają dla mnie duże znaczenie.. :)
 Nadzieję dał mi Bóg, Matka miłość, Ojciec siłę to jeden z trzech tatuaży Mojego mężczyzny, niestety nie posiadam zdjęć pozostałych dwóch.






 Wiem, że jest obleśny, ale tak mi się podoba wykonanie, że nie mogłam się powstrzymać, wygląda jak żywy!







piątek, 2 września 2011

Adam moves like Jagger

Dzień dobry :) Miałam w planie pokazać Wam dziś mój pokój, ale jakoś nie mogę się zabrać za porządki... Więc jeszcze CHWILKĘ musicie zaczekać.
Postanowiłam odezwać się do Was choć na chwilkę z postem, który na pewno ucieszy kobiece zmysły.
O co chodzi? Przedstawiam Wam mężczyznę, na punkcie którego wariuję. Ze względu na wygląd, ze względu na tatuaże i ze względu na głos. Adam Levine. Wokalista zespołu Maroon5.

Przy okazji, niedawno na scenie muzycznej pojawiła się nowa piosenka
Maroon5&Christina Aguilera- Moves Like Jagger, która swoją drogą przypadła mi do gustu i ciągle ją nucę pod nosem :)



a teraz coś dla oka:









Dobrego dnia!